poniedziałek, 11 stycznia 2021

Dlaczego nie pijemy herbaty w torebkach?


Herbata, zaraz po wodzie jest jednym z najczęściej pitych napojów na świecie. Nikt by nie podejrzewał, że może być w niej coś groźnego.
 
 
Pestycydy

Niestety w obecnych czasach spożywamy coraz więcej zanieczyszczonej żywności. Trudno jest się przed tym uchronić. Wiele roślinnych upraw jest wręcz faszerowana środkami ochronny roślin. Ostatnio Kanadyjscy naukowcy zaczęli testować w tym kierunku herbaty. Wyniki badań były zatrważające. Wynikało, z nich że 1 na 4 próbki znajdowano pozostałości substancji używanych do ochronny roślin przed szkodnikami.
 

Możemy wyróżnić 3 pestycydy, które najczęściej pojawiają się w herbacie. Są to acetamipryd, chlorfenapyr oraz bifentryna. Związki te mogą powodować nudności, osłabienie mięśni, drgawki, hipotermię oraz posiadają działanie rakotwórcze. 
 
Wśród przebadanych herbat znalazły się popularne marki jak Tetley, Lipton czy Twinings. Najgorsze wyniki uzyskała zielona herbata Uncle Lee’s Legends of China, która w swoim składzie zawierała, aż 22 rodzaje pestycydów oraz 10-krotnie przekraczała dopuszczalne normy odnośnie obecności szkodliwych substancji.

Torebki


Po raz pierwszy herbata została zapakowana w torebki w latach 70. XX wieku. Od tamtej pory taka forma cieszy się dużą popularnością. Statystycznie ponad 90 procent osób parzy ją w ten sposób. To bardzo wygodne rozwiązanie, ale czy na pewno jest dla nas dobre? 
 

W ostatnich trzech latach coraz więcej się mówi o negatywnym wpływie herbaty w torebkach. Dlaczego tak się dzieje? Torebki i nylonowe siateczki do herbaty nie są klasyfikowane jako produkty spożywcze, a więc nie wymagają jakichkolwiek atestów dotyczących tej klasy wyrobów, przez to też nikt wcześniej nie zwrócił na to uwagi.

Torebki, w które zapakowana jest porcja herbaty po zalaniu gorącą wodą wydzielają niebezpieczne substancje. Za szczególnie niebezpieczne uważa się te, wykonane z nylonu termoplastycznego, polipropylenu. Zawierają toksyczny i rakotwórczy bisfenol (BPA, BPS) oraz niebezpieczne dla zdrowia sole i estry kwasu ftalowego. W efekcie kontaktu tworzywa sztucznego z gorącą wodą, do napoju uwalniają się toksyczne substancje z których składa się torebka i które zupełnie nieświadomie konsumujemy. Należy również uważać na torebki rzekomo wykonane z czystego jedwabiu, gdyż w większości przypadków jest to tani plastik. Udowodniono, że pojedyncza torebka na herbatę uwalnia do wody około 11,6 miliarda cząsteczek mikroplastiku i 3,1 miliarda nanoplastiku. Te liczby znacząco przewyższają poziomy dopuszczalne w innych produktach spożywczych.

A co z tradycyjnymi torebkami z papieru? Otóż większość papierowych torebek do herbaty impregnuje się specjalnymi żywicami syntetycznymi rozpuszczonymi w alkoholu lub acetonie. Dzięki tym zabiegom torebka staje się bardziej wytrzymała i w przeciwieństwie do zwykłej bibuły nie rozpada się w kontakcie z gorącą wodą. Oprócz tego torebki poddawane są procesowi wybielania papieru z zastosowaniem związków chloru. Ponadto papierowe torebki do herbaty zawierają toksyczną epichlorohydrynę, która w kontakcie z wodą tworzy związek o nazwie 3-MCPD, a ten zaś w świetle przeprowadzonych w tym kierunku badań okazuje się być przyczyną niepłodności, upośledzonej odporności i raka.


Tanie herbaty = pył herbaciany 
 
W krajach, w których uprawia się herbatę na dużą skalę, takich jak Chiny czy Indie, gałązki i łodygi nie wchodzą w skład wysokiej jakości produktów końcowych, lecz są one odsprzedawane producentom gorszej jakości wyrobów. Stosowanie torebek z herbatą (w przeciwieństwie do herbaty sypanej) daje takim producentom doskonałą okazję do szybkich i łatwych zysków, gdyż mogą oni w ten sposób zastąpić wysokiej jakości liście herbaty tym, co jest w istocie zmiażdżonym "pyłem herbacianym" lub innymi słowy produktami ubocznymi przemysłu. Im więcej podejrzanego pyłu znajduje się w torebkach, tym gorszej jakości jest herbata.
 
 
Co możemy zrobić, aby bez większych obaw delektować się smakiem herbaty?
  • wybieraj herbatę sypaną
  • najlepiej, aby pochodziła z upraw organicznych 
  • warto dopłacić, aby była lepszej jakości- zwróć uwagę na wielkość suszu, nie warto płacić za produkt uboczny

 

Na dzisiaj to tyle z cyklu świadomego podejścia do żywności. Dajcie znać w komentarzach czy podoba się Wam taka tematyka wpisów. Chętnie podzielę się z Wami kolejnymi informacjami na temat produktów które na codzień spożywamy, a nie do końca wiemy co w nich ,, siedzi".

Zachęcam Was do zajrzenia na mój profil na instagramie @damazprowincji zostawcie po sobie serduszko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz