piątek, 29 lipca 2016

Super farmer - super gra rodzinna





Na początku trochę historii



Superfarmer to gra, która powstała w Warszawie w 1943 roku. Nosiła wtedy tytuł "Hodowla zwierzątek". Jej autorem jest wybitny polski matematyk, profesor Karol Borsuk. Gdy Niemcy zamknęli Uniwersytet Warszawski, profesor został bez pracy. W czasie wojny ludzie dokonywali cudów pomysłowości w poszukiwaniu źródeł utrzymania. Pomysłem profesora na ratowanie budżetu rodzinnego była sprzedaż gry. Zestawy do "Hodowli zwierzątek" przygotowywała metodami domowymi żona profesora, pani Zofia Borsukowa. Autorką rysunków zwierzątek była pani Janina Śliwicka. Gra zyskała wielką popularność - najpierw wśród przyjaciół rodziny, a potem w coraz szerszych kręgach osób znajomych i nieznajomych. W domu państwa Borsuków rozdzwonił się telefon, a w słuchawce, co i rusz można było usłyszeć pytanie: Czy to hodowla zwierzątek? Po potwierdzeniu następowało zamówienie i gry trafiały do sklepu.

Gra bawiła nie tylko dzieci, wciągała także dorosłych, pomagając im przetrwać smutne okupacyjne wieczory. Oryginalne egzemplarze gry spłonęły wraz z miastem w czasie powstania warszawskiego, w sierpniu 1944 roku. Szczęśliwie jeden z egzemplarzy zachował się poza Warszawą i wiele lat po wojnie wrócił do rodziny Borsuków.


W czerwcu 1997 roku z inicjatywy pani Zofii Borsukowej, z okazji jej 90 urodzin oraz w 15 rocznicę śmierci profesora Karola Borsuka "Hodowla zwierzątek" została wydana przez Grannę pod tytułem "Superfarmer", by bawić kolejne pokolenia dzieci i rodziców.

 Jakie są zasady  gry?

Biorą w niej udział dwie kostki dwunastościenne z wizerunkami zwierząt, stado złożone z królików, owiec, świń, krów, koni i psów.  Gracze po kolei rzucają kostkami - a jeśli trafią na dwa takie same zwierzaki - otrzymują ich wizerunek. Kiedy ma się już jakieś pary tego zwierzęcia otrzymuje się tyle obrazków ile par  się posiada. Chodzi o hodowanie swojego stada zwierząt. Najbardziej wartościowe są krowa i koń - nie można ich zdobyć dzięki wyrzuceniu ich wizerunków, ponieważ nie ma ich na kostkach.  Można je zdobyć jedynie w drodze wymiany na obrazki już posiadanych zwierząt. W trakcie rozgrywki  na graczy czyhają wilk i lis. Lis pożera króliki, zaś wilk wszystkie zwierzęta z wyjątkiem konia i małego psa.  Jest na to jednak sposób - duży pies chroni przed wilkiem, a mały przed lisem, jednak aby je zdobyć, trzeba poświęcić zwierzęta ze stada. Wygrywa ten, kto pierwszy zdobędzie po jednym zwierzęciu każdego gatunku.

Gra jest  rewelacyjna. W prosty sposób  uczy strategii polegającej na zamianie  mniej wartościowych zwierząt na droższe. Rzuty kostkami dają coraz  większe prawdopodobieństwo pomnażania inwentarza na najtańszych królikach, ale ktoś kto podejmuje ryzyko i ma szczęście może się szybciej wzbogacić na droższych zwierzętach. Trzeba pamiętać także  o ochronie swojego zdobytego stada. Cała gra jest dynamiczna, chwilami przewrotna. Uczy konsekwencji i strategii inwestowania. Wspaniała rozrywka w każdym wieku. 

My ją z narzeczonym uwielbiamy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz