poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Stare miasto w Lublinie idealne miejsce na sesję

Od dłuższego czasu marzyła się nam sesja zdjęciowa na Lubelskiej starówce. Ostatnio mogliśmy ją zrealizować dzięki współpracy z Panią Agatą Wełniak z firmy woolenfotografia.

woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski
woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski
 
Samo stare miasto w Lublinie skrywa wiele ciekawych zakątków. Na każdym kroku możemy napotkać inspirujące miejsce, które może stanowić piękne tło do zdjęć. Zaczynając od murów kamienic, ich podwórek, ciekawych bram lub drzwi, kończąc na typowych pocztówkowych miejscach Lublina np. Zamku, Placu po Farze.

woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski

Jak przebiegała sama sesja?


Współpraca z panią Agatą to czysta przyjemność, cała sesja przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze. Od samego początku nie czuliśmy żadnego skrępowania. Na wyróżnienie zasługuje sam kontakt z klientem. Pani Agata na prawdę słucha czego oczekuje od niej klient. Stara się sprostać każdemu życzeniu, poza tym jest w stanie doradzić co będzie wyglądało dobrze na zdjęciach. Pani Agata ma głowę pełną pomysłów. Kreatywność to jej mocna strona.

Dodatkowo pani Agata posiada niesamowity zmysł, łatwość do znajdywania urokliwych kadrów. Dzięki czemu zdjęcia które powstają są wyjątkowe. Poza tym w pracy pani Agaty widać pełne zaangażowanie, a to się ceni. Pani Agata to osoba pełna energii po dwóch godzinach byliśmy zmęczeni a po Pani Agacie nie było tego widać. Po prostu profesjonalizm w pełnym wydaniu. Dzięki temu współpraca wypada na piątkę z plusem :)

woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski
woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski

Dodatkowo kolejnym plusem jest szybkość realizacji – zdjęcia mieliśmy już po trzech dniach i to w potrójnej ilości do tego co było podane w umowie.

woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski
woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski

Serdecznie polecamy wszelką współpracę z firmą woolenfotografia w szczególności wszystkim osobom z Lublina i okolic. Naprawdę warto. Zdjęcia to przecież wspaniała pamiątka. Woolenfotografia realizuje sesje rodzinne, narzeczeńskie, sesje par, relacje z najważniejszych rodzinnych wydarzeń jakimi są chrzty, komunie, śluby.

woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski
woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski

Efektem współpracy z panią Agatą są przepiękne zdjęcia. Potwierdzeniem tego są same pozytywne komentarze na fanpage strony. Zapraszamy także na stronę woolenfotografia gdzie możecie obejrzeć efekty innych wykonanych sesji.



woolenfotografia, Lublin, Stare miasto lublin, zamek lubelski

My ze swojej strony jeszcze raz dziękujemy za świetną atmosferę, profesjonalne podejście oraz piękne zdjęcia. Liczymy na kolejne tak udane sesje :)


czwartek, 23 sierpnia 2018

Toksoplazmoza- czy mam się pozbyć kota?

Czym jest Toksoplazmoza?


Toksoplazmoza jest chorobą pasożytniczą. Jest też zoonozą czyli chorobą odzwierzęcą. Inwazje wywołane są przez Toxoplasma gondii. Pasożyt ten występuje w tkankach wielu gatunków zwierząt. Żywicielami pośrednimi dla Toxoplasma gondii  mogą być zwierzęta gospodarskie głównie świnie, owce, kozy, dzikie gryzonie oraz  inne zwierzęta domowe w tym pies a także człowiek. Zaś wszystkie kotowate są żywicielami ostatecznymi.


Jak zaraża się kot?

Źródłem inwazji dla kotów są cysty znajdujące się w tkankach żywiciela pośredniego oraz oocysty zanieczyszczające środowisko zewnętrzne. W obu przypadkach inwazja następuje per os- czyli po zjedzeniu. Koty zarażają się najczęściej zjadając upolowane gryzonie, ptaki lub surowe mięso i narządy zarażonych zwierząt gospodarskich.

O co chodzi z tym kotem?

Istotna rola kotów w rozprzestrzenianiu toksoplazmozy związana jest z tym, że tylko koty jako żywiciele ostateczni mogą wydalać z kałem oocysty. Okres wydalania oocyst przez kota jest krótki i trwa od 3 do 20 dni.

W efekcie rozwoju Toksoplasma gondii w jelicie kotów powstają oocysty, które po wydaleniu z kałem do środowiska zewnętrznego (stadium niesporulowane)  po okresie  2-5 dni stają się inwazyjne (sporulacja) i zachowują zdolność do zarażenia przez wiele miesięcy. Takie oocysty są źródłem inwazji nie tylko dla kotów, ale dla innych zwierząt pełniących role żywicieli pośrednich w tym także człowieka.

Równocześnie z tym typowym dla żywiciela ostatecznego cyklem rozwojowym, przebiegającym w jelicie, u kotów odbywa się także pozajelitowy rozwój- typowy dla żywiciela pośredniego co powoduje powstawanie cyst w narządach wewnętrznych.

Koty w warunkach naturalnych w bardzo dużym procencie reagują dodatnio w odczynach serologicznych, co świadczy o istniejącej zwykle utajonej inwazji. Nie wszystkie one jednak stanowią źródło zakażenia.Obecność pasożyta w kale kotów stwierdzana jest rzadko, jedynie u około 1% populacji. Zagrożenie mogą stanowić młode koty.


U kotów po zarażeniu oocystami lub cystami toksoplazmoza może występować w postaci jelitowej z powstawaniem oocyst i pozajelitowej- narządowej z powstawaniem cyst.

Postać jelitowa u dorosłych zwierząt przebiega zazwyczaj bez żadnych objawów klinicznych  rzadko może pojawić się biegunka, lekka i krótkotrwała, jedynie wydalanie oocyst w kale świadczy o istniejącej inwazji.

Postać pozajelitowa praktycznie nigdy nie obserwuje się objawów klinicznych.

Może mieć przebieg ostry lub przewlekły- bezobjawowy, znaczenie ma tu wiek kota:
  • przy zarażeniu nowo narodzonych kociąt- przebieg ostry choroby z objawami zapalenia jelit, wątroby, mięśni, mięśnia sercowego, płuc oraz mózgu i najczęściej prowadzi do śmierci.
  • u kociąt 2 tyg i starszych mimo podobnych objawów nie dochodzi do zejść śmiertelnych
  • u kotów dorosłych inwazja przebiega zwykle bez objawowo.

Przy ostrym przebiegu choroby u młodych zwierząt może wystąpić brak apetytu, osowiałość, biegunka, wzrost ciepłoty ciała i wzmożone pragnienie. Dodatkowo może pojawić się duszność i duża wrażliwość na ból w okolicy wątroby i trzustki. W niektórych przypadkach może prowadzić do skrajnego wyczerpania i śmierci.

W przewlekłej toksoplazmozie obserwuje się zaburzenia ze strony układu pokarmowego (zmienny apetyt, brak łaknienia, biegunka), zaburzenia OUN (niezborność ruchów), niekiedy występuje gorączka i powiększenie żuchwowych węzłów chłonnych.

U wielu kotów po jednorazowym kontakcie z toksoplazmozą dochodzi do wytworzenia odporności immunologicznej.

Rozpoznanie- jest trudne, najczęściej stosuje się następujące metody:
  • w fazie patentnej zarażenia oocysty toksoplazmy można znaleźć podczas badania kału metodą flotacji
  • badania serologiczne

Zapobieganie:


Nie ma praktycznie możliwości zabezpieczenia przed zarażeniem Toxoplasma gondii kotów wolno wychodzących, polujących na gryzonie i ptaki.

Zapobieganie inwazji u kotów domowych jest dość trudne należy przestrzegać dwóch podstawowych  zaleceń :
  • wykluczenie z diety surowego mięsa-Koty żyjące w domu można chronić przed zakażeniem, podając im do jedzenia wyłącznie karmy komercyjne rybę lub mięso które uprzednio zostało poddane działaniu wysokiej temperatury minimum 70 stopni wewnątrz kawałka lub niskiej minus 20 stopni przez minimum 3 dni.
  • wskazana jest szczególna troska o zachowanie należytych warunków higienicznych-Żeby nie doszło do rozwinięcia się cyklu zarażenia typu żywiciel ostateczny-żywiciel pośredni kał kota musi zostać natychmiast uprzątnięty tak by znajdujące się w nim ewentualnie oocysty nie zdążyły osiągnąć zdolności inwazyjnej( nie dochodzi do sporulacji oocyst).  Kuwety powinny być codziennie sprzątane i dezynfekowane.

 

Inne zwierzęta:


U wszystkich innych gatunków pełniących rolę żywicieli pośrednich po zarażeniu oocystami nie dochodzi do rozwoju jelitowego a w związku z tym do tworzenia się i wydalania oocyst. Wyłącznie występuje rozwój bezpłciowy w wyniku którego powstają w tkankach i narządach tylko cysty.

Zwierzęta- żywiciele pośredni i człowiek zarażają się przez :
  • spożycie sporulowanych  oocyst wraz z pokarmem lub wodą, 
  • zjedzenie surowych tkanek innych zwierząt zawierających cysty toksoplazmy (surowego  mięsa) 
  • śródmacicznie przez łożysko przy tak zwanym zakażeniu pionowym
  • przypadkowy kontakt z trofozoitami T. gondii przy transplantacji narządów i tkanek, transfuzji świeżej krwi


Warto podkreślić, że oocysty Toxoplasma gondii są bardzo odporne na działanie niekorzystnych warunków środowiska, w tym także niskiej temperatury. W wilgotnym podłożu mogą przeżyć nawet 18-24 miesiące zachowując zdolność do inwazji. - ogródek, piaskownica, skrzynki balkonowe.

Ważną rolę w epizootiologii toksoplazmy odgrywa surowe mięso, w przypadku kotów także samodzielnie upolowana zdobycz- np. dzikie gryzonie.

W mięsie w temperaturze jaka panuje w lodówce 4 stopni cysty  mogą przeżyć i pozostać zdolne do zarażenia nawet przez 3 tygodnie. Niska temperatura -21 stopni a także wysoka np przy wędzeniu 50 stopni zabija cysty po około 20 minutach.

 

Czy psy też chorują na Toksoplazmozę?

 

Psy tak jak człowiek są żywicielami pośrednimi dla Toxoplasma gondii. Zarażenie psów następuje głównie per os przez zjedzenie oocyst toksoplazm wydalanych z kałem kota, a także przez zjedzenie cyst pasożyta znajdujących się w tkankach innych zwierząt pełniących rolę żywicieli pośrednich.
Same psy w odróżnieniu od kotów nie będąc żywicielami ostatecznymi tego pierwotniaka nie wydalają oocyst czyli form inwazyjnych. Nie stwierdzono również toksoplazm w wydzielinach i wydalinach psów nawet dodatnio reagujących w odczynach serologicznych, co stanowi dalsze potwierdzenie że psy nie stanowią niebezpieczeństwa jako źródło inwazji.

Kliniczna postać toksoplazmozy u psów ma rzadko miejsce, głównie przebiega bezobjawowo w postaci utajonej.  Jeżeli są obecne jakieś objawy to ze strony układu nerwowego, rzadziej stwierdza się postać płucną a najrzadziej postać żołądkowo jelitową.
Zapobieganie toksoplazmozie psów polega głównie na wyeliminowaniu z diety surowego mięsa.

 

Toksoplazmoza u ludzi

 

Według danych WHO  zarażenie dotyczy 1/3 ludności świata. W Polsce rozprzestrzenianie się inwazji T. gondii u ludzi obejmuje od 25% do 60% populacji.

Jak możemy zarazić się Toxoplasma?

Do zarażenia dochodzi najczęściej  przez spożycie oocyst (zanieczyszczone warzywa, owoce, woda) lub cyst znajdujących się w surowym lub niedogotowanym/niedopieczonym mięsie wieprzowym, baranim lub kozim.


Rodzaje toksoplazmozy u ludzi:

  • Toksoplazmoza nabyta
U zdrowych osób dorosłych zarażenie zwykle przebiega bezobjawowo lub skąpo objawowo. Objawy towarzyszące zarażeniu przypominają przebieg grypy- występują stany podgorączkowe, osłabienie, bóle głowy i mięśni, powiększenie węzłów chłonnych okolicy głowy. Ciężki przebieg toksoplazmozy obserwuje się u osób z niedoborami odporności.

  • Toksoplazmoza wrodzona
Zarażenie Toxoplasma jest szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży. W jego wyniku może dojść do zarażenia płodu, co może skutkować poronieniem lub wadami płodu. U niektórych dzieci objawy  pojawiają się 3-12 miesięcy po urodzeniu. Toksoplazmoza wrodzona może rozwinąć się tylko podczas jednej ciąży. Kolejne nie są zagrożone. Podstawowym kryterium rozpoznania pierwotnej toksoplazmozy u ciężarnej jest fakt pojawienia się u niej przeciwciał klasy IgM anty-Toxoplasma, a kilka tygodni później klasy IgG.

 Toksoplazmoza a ciąża?

 

Oczekiwanie na dziecko to niezwykły czas w życiu kobiety, a także całej rodzinny. Pojawiają się wtedy różne wątpliwości czy tryb życia który prowadzimy jest właściwy, zdrowy, czy przestrzega się wszystkich zasad które zapewnią najlepszy rozwój i bezpieczeństwo dziecku. Zaczynamy szukać porad czy nasze postępowanie jest właściwe. Wśród masy przydatnych informacji jakie możemy znaleźć w internecie lub usłyszeć od znajomych lub rodzinny znajdą się i takie które swoje uzasadnienie wywodzą z przesądów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Do tego rodzaju tradycji należy zaliczyć przestrzeganie przed złymi skutkami posiadania zwierzęcia w domu. Chodzi tu w szczególności o kota, który traktowany jest jako znaczące zagrożenie dla zdrowia ciężarnej kobiety. W związku z czym jedynym rozwiązaniem ma być pozbycie się zwierzęcia z domu. Przyczyną domowej paniki oraz tak radykalnych zachowań ma być właśnie toksoplazmoza i nieszczęsny kot przedstawiany jako główny jej roznosiciel i przyczynek. Oddanie ukochanego pupila w dzisiejszych czasach należy uznać za całkowicie nieuzasadnione. Przy zachowaniu podstawowych zasad higieny żaden kot nawet polujący nie stanowi zagrożenia. Nie jest też zagrożeniem dla kobiet w ciąży.

Należy nadmienić, że źródłem zakażenia toksoplazmozą dla ludzi jest przede wszystkim surowe niemrożone lub niedogotowane mięso wieprzowe rzadziej baranie.

Groźne jest zarażenie się Toxoplasma gondii kobiet w ciąży. Pierwotniak ten jest w stanie przechodzić przez łożysko i wnikać do płodu. W zależności od momentu inwazji i liczby patogenów może spowodować poronienie-zakażenie w pierwszym trymestrze, przedwczesny poród, obumarcie płodu, zaburzenia rozwojowe płodu są to tak zwane formy wrodzone toksoplazmozy- zakażenie w drugim lub trzecim trymestrze ciąży.

Wytwarzanie przez toksoplazmę cyst w organizmie żywiciela pośredniego powoduje powstawanie u niego czynnej odporności immunologicznej, chroniącej przed powtórnymi zakażeniami. Kobieta która przed zajściem w ciążę ma odpowiedni poziom przeciwciał przeciw toksoplazmozie nie jest zagrożona ponowną inwazją a co za tym idzie niebezpieczeństwem uszkodzenia płodu.

W celu ochrony ludzi przed zakażeniem toksoplazmą szczególnie serologiczne ujemnych ciężarnych kobiet w ciąży, osób o obniżonej odporności i dzieci zaleca się:
  • unikanie spożywania surowej, niemrożonej lub niedogotowanej wieprzowiny i baraniny- nie powinno się próbować nawet niewielkich ilości przy przygotowaniu posiłków
  • dokładne mycie rąk  po zabawie w piaskownicy, po pracy w ogrodzie (zaleca się używanie rękawic), przed przygotowaniem posiłku i przed jedzeniem, po czyszczeniu kociej kuwety
  • dokładne mycie owoców i warzyw które spożywane są w stanie surowym
  • dokładne mycie deski do krojenia, naczyń i rąk po kontakcie z surowym mięsem oraz brudnymi warzywami i owocami
  • dokładne czyszczenie kocich kuwet
  • leczenie farmakologiczne kotów które wydalają z kałem cysty toksoplazmy

O Toksoplazmozie u ludzi, szczególnie u kobiet w ciąży pisała mamaginekolog w tym poście.
Serdecznie polecam.


A czy wy  miałyście takie dylematy co zrobić ze swoim pupilem? Podzielcie się swoimi historiami.

czwartek, 9 sierpnia 2018

Sesja na rocznicę ślubu- świetna pamiątka

Pierwsza rocznica ślubu to wyjątkowe wydarzenie, warto sprawić żeby te dzień pozostał na dłużej w naszej pamięci. Oprócz wspólnego wyjścia na kolację, teatru, kina, ewentualnie wyjazdu na parę dni, może warto się zastanowić czy nie uwiecznić tego momentu na zdjęciach.

sesja na rocznicę ślubu

My tak zrobiliśmy, oto jaki efekt uzyskaliśmy:

Często pada pytanie jak przygotować się do takiej sesji ? Możecie zawsze zarezerwować termin u fotografa i zdać się na profesjonalistę. My jednak stwierdziliśmy że chcemy taką sesję wykonać sami.

sesja na rocznicę ślubu
 

Jakie poczyniliśmy przygotowania ?

  •  Po pierwsze żeby to nie były sztampowe romantyczne zdjęcia wykorzystaliśmy koszulki z naszych poprawin wesela z napisami żona idealna, mąż doskonały, była to dobra okazja aby je uwiecznić, ponieważ z poprawin niestety nie mamy żadnych wspólnych zdjęć. 
  • Po drugie kupiliśmy duży metaliczny balon  z cyfrą jeden i ten gadżet w zupełności nam wystarczył.

sesja na rocznicę ślubusesja na rocznicę ślubu

Teraz pozostało wybrać tylko miejsce i godzinę zdjęć. Na taką sesję wybraliśmy się rano. Jest to idealna pora ponieważ  po pierwsze światło słoneczne nie było tak ostre, po drugie wokół nie było zbyt dużo ludzi mogących wejść w kadr. Poza tym mieliśmy ze sobą statyw, dzięki któremu mamy sporo zdjęć we dwoje.

sesja na rocznicę ślubu

 

Dlaczego warto spróbować ?

Wystarczy trochę chęci, poza tym taka sesja to  masa fajnej wspólnej zabawy, a efekt jest jak najbardziej zadowalający. A co najważniejsze to kolejny czas gdzie spędzacie go wspólnie.

Życzymy udanych rocznic. Niech nasz wpis was zainspiruje.

sesja na rocznicę ślubu

wtorek, 7 sierpnia 2018

Zaproszenia ślubne - zrób je sama

Podczas całych przygotowań do ślubu najwięcej czasu zajęło mi szukanie idealnych zaproszeń ślubnych. Było to nie lada wyzwanie, ponieważ miałam określone wymagania co nich czyli:

  • musiały być kwadratowe
  • z motywem przewodnim- w naszym wypadku róż z białymi kropkami
  • oraz z możliwością dodania naszego zdjęcia

Po paru miesiącach mozolnych poszukiwań stwierdziłam, że niestety takich które sobie założyłam - nie ma. Więc może warto samemu się za to  zabrać. I wiecie co udało się. Ja miałam swoje wymarzone zaproszenia i w dodatku były one w świetnej cenie.

zaproszenia ślubne zrób je sama, polska para, sesja narzeczeńska

Ale po kolei jak trwał proces tworzenia:

1. z pomocą przyszedł mi niezawodny program Canva- wszystko  działa tam intuicyjnie, więc nie było problemu z tworzeniem naszych wymarzonych zaproszeń

2. tekst znalazłam w internecie i lekko zmodyfikowałam pod nasze potrzeby

zaproszenia ślubne zrób je sama, polska para, sesja narzeczeńska

3. zdjęcie- pierwsze pytanie jakie się nam nasunęło to jakie wybrać, po drugie ważne  aby było dobrej jakości. Z pomocą przyszedł nam nasz fotograf który zaproponował nam sesję narzeczeńską. Dzięki niej mieliśmy dobre jakościowo zdjęcia. O samej sesji pisałam wam w oddzielnym poście.

zaproszenia ślubne zrób je sama, polska para, sesja narzeczeńska

4. no dobra mam już projekt (w sumie dwa bo mieliśmy zaproszenia tylko na uroczystość ślubu w kościele, oraz takie ogólne na ślub i zabawę weselną ) więc teraz czas wybrać drukarnię. Na początku przejrzałam oferty drukarni internetowych, ale zawsze coś do końca mi nie grało. Stwierdziłam, że może warto przejrzeć ofertę firm lokalnych. To był strzał w dziesiątkę. Pani grafik lekko zmodyfikowała moje zaproszenie, ustaliliśmy format, grubość papieru, chciałam, aby strona zewnętrzna była błyszcząca-laminowana. Wszytko wyszło pięknie, a cenna była niesamowicie korzystna. Porównując inne firmy zaoszczędziłam około 60% W dodatku drukarnia wykonała mi okrągłe pieczątki z naszymi inicjałami i datą ślubu którymi stemplowaliśmy koperty.

zaproszenia ślubne zrób je sama, polska para, sesja narzeczeńska

Podsumowując warto mieć swoją wizję. Nie bójcie się jej realizować.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Recenzja restauracji 2 PI ER

Niedawno wybraliśmy się na obiad do restauracji 2 PI ER w Lublinie. Więc przedstawiamy wam naszą krótką recenzję.

Lokalizacja - to duży plus tej restauracji, znajduje się ona  na przeciwko Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Z tarasu oraz całkiem przeszklonych ścian roztacza się ładny widok na panoramę Lublina.

Wejście- niestety słabo  oznaczone, sama restauracja znajduję się na ostatnim piętrze, więc wchodząc trzeba kierować się do windy i tam dopiero można zauważyć małą naklejkę.

Parking- to chyba największa zmora tego miejsca.  Niesamowicie ciasny parking podziemny, w dodatku płatny, na zewnątrz można zaparkować w bocznej ulicy co wiąże się z tym że trzeba kawałek przejść.


Co zamówiliśmy:

  • Rosół drobiowy z kopytkami ziołowymi oraz mięsem z żeberka wołowego. Kluski w rosole twarde, w dodatku czuć było posmak mąki.
  • Filet z kaczki z kluskami leniwymi, sosem śliwkowym z brandy, chutney z jabłka i pomidorów oraz salsą z  glazurowanych buraków i rozmarynu.  Kaczka  niestety okazała się twarda, ledwo można było ją pogryźć.
  • Kawę która była całkiem dobra
Duży plus można dać  za ładny wygląd dań.
Poza tym co dało się zauważyć kelnerki niestety opieszale podchodzą do stolika. Dodatkowo stoliki ustawione blisko siebie, dlatego słychać szczegółowo rozmowy sąsiadów. Stoliki niewygodne, źle dopasowane wysokość krzeseł do stołu. Mimo wszystko należy podkreślić ładny design restauracji, wszystko ze sobą ładnie współgra.


Podsumowując:

Ogólnie restauracja pretenduje do miana tych najlepszych w Lublinie, ale niestety dużo jej jeszcze brakuje.